Google +             Facebook            Instagram             Instagram       
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obrazki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obrazki. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 lipca 2017

Wyższa szkoła kaligrafii - waterbrush/brushpen

Dzień dobry!

Kupiłam sobie ostatnio brushpeny z Ecoline (nie wiem jak to się tłumaczy, ale będę odmieniać po polsku). Waterbrusha już mam od jakiegoś roku. A różnią się tym, że waterbrushy mają pojemniczek na wodę lub farbę, a brushpeny mają już farbę w środku. Żałuję, że zetknęłam się z nimi dopiero teraz. Opanowywanie czcionek na tych mazakach jest o wiele łatwiejsze, ich pędzelki są bardziej stabilne, a waterbrush jest tak delikatny i czuły, że trudno nad nim zapanować. Może dlatego się zniechęciłam, bo pisanie szło mi mizernie.

Mam je od wczoraj, ale już wiem, że to bardzo trudna sztuka. Zresztą wiedziałam to już na początku przygody z waterbrushem. Na filmikach (zwłaszcza na instagramie) wygląda to bardzo płynnie, ale ile to musiało kosztować wysiłku i czasu... Ale jak chcecie zacząć się w to bawić to polecam zacząć od mazaków. Te moje kosztowały 7zł, więc całkiem znośnie. Waterbrush kosztował o wiele więcej, koło 20zł. Poniżej pierwsze próby opanowania tej sztuki... :) 

Nie wiem czemu, ale to zdanie zawsze samo ciśnie mi się na kartkę :)


Nawet zrobienie takiego ładnego tła jest trudne. Za każdym razem jest inny efekt i nie zawsze jest to ładne... :) I chyba potrzebuję białego mazaka, biały żelopis szybko znika.


wtorek, 27 czerwca 2017

Coś co warto mieć - breloczki z Tigera!

Dzień dobry!

Dzisiaj trochę z innej beczki. Postanowiłam podzielić się z Wami moimi pomysłami na breloczki diy, które można dostać obecnie w sklepach Flying Tiger. Myślę, że to jeden z najfajniejszych rzeczy, które kiedykolwiek kupiłam w Tigerze. W Szczecinie prawie od razu zniknęły, ale jest też opcja z przypinkami. Mimo wszystko ja wolę breloczki... :) Udało mi się kupić większą ilość w Gdańsku, więc radzę Wam od razu wziąć więcej, jeżeli chcecie też się w to pobawić. Dajcie znać co myślicie :) 








wtorek, 10 maja 2016

Album handmade! Zabawa w scrapbooking!

Dzień dobry!

Dzisiaj pokażę Wam pracę wyjątkową, która jest efektem rocznych starań. Ręcznie robiony album to dobry pomysł na prezent na każdą okazję, ale trzeba liczyć się z tym, że jest to czasochłonne, a materiały nie są tanie. Bazę do takiego albumu można zamówić przez internet i jest dość szeroki wybór jeżeli chodzi o ilość stron i rozmiar. Mi jeszcze kilka stron zostało, ale wykorzystam je niedługo, kiedy uzbieram więcej zdjęć. Dajcie znać co o tym myślicie! :)









niedziela, 31 stycznia 2016

Pocztowo-filcowe szaleństwo!

Dzień dobry!

Dawno nie było nowego posta, ale nie dlatego, że nic nie robię. Po pierwsze: sesja, po drugie: pocztówki! Pocztówkowa wymiana to moja nowa pasja, poświęcam jej ostatnio bardzo dużo  czasu. Mam konto na stronie Postcrossing i można tam wylosować kilka osób, którym wysyła się pocztówki (zajrzyj na mój profil)! Możecie być ze mnie dumni, bo promuję nasz kraj uroczymi pocztówkami z Postallove!



Ale nie chcę pisać tylko o tym! W związku z moim pocztowym szaleństwem, postanowiłam dla niektórych szczególnych mi osób wysłać coś więcej niż tylko pocztówkę! Już wcześniej zrobiłam coś podobnego, (możecie sprawdzić w TYM poście) więc czas na powtórkę!

Myślałam o jakimś zwierzątku, ale stwierdziłam, że chmurka jest bardziej oryginalna. (Zobacz kto na to wpadł po raz pierwszy). 



Wypychanie chmurki było najfajniesze! 



Druga filcowa praca była dla mnie nie lada wyzwaniem... Wiem, że adresat bardzo sobie ceni "polskie" klimaty, ale nie mogłam zrobić polskiej flagi, bo nie miałam czerwonego filcu. Wybrałam ten oto symbol. Na pewno każdy z Was wie co on oznacza... :) Co o nim myślicie?




sobota, 24 stycznia 2015

Małe coś na Dzień Dziadka! *u*

Dzień dobry!

Dzisiaj znowu szybki post! Mały prezent dla Dziadka!
Można takie cudo dostać w Empiku za jakieś dwie dyszki.
Ja uważam, że to urocze! :D
Kartka dla Sandry gotowa, tylko czekam na zatwierdzenie i mogę publikować!



poniedziałek, 6 października 2014

Jesień na papierze *u* + zamówienie!

Dzień dobry!

Nie ma to jak się rano dowiedzieć, że lekcje odwołane. :)
Więc spożytkowałam ten czas na malowanie, bo relaksu potrzebuje każdy!



Cudo to może nie jest, ale wstawiam przy okazji zamówienia z UHK Gallery, a oto co do mnie przyszło:



Ach, i te gratisy... :D


niedziela, 17 sierpnia 2014

Taka całkiem zwykła sowa.

Dzień dobry!

Wakacje lecą nieubłaganie. Nie myślmy jednak o szkole -
świetnym sposobem zapomnienia o czekającej od września kampanii
jest ucieczka w świat akwareli, kredek i ołówka.

Przez większość wakacji byłam poza domem, to chyba moje najbardziej zapchane
i obfite w przygody wakacje... Jestem już trochę tym zmęczona
i musiałam dać upust kotłującą się we mnie artystyczną weną... :)

A oto moje dzisiejsze dzieło:






No i kolejny dzień mogę nazwać produktywnym! :)

Jakbym gdzieś zjadła przecinek to proszę mi wybaczyć to obżarstwo.

poniedziałek, 19 maja 2014

Mix rysunków!

Moi Drodzy!

Baaardzo dawno mnie nie było. Z ubolewaniem stwierdzam, że nie miałam
okazji ani dla kogo zrobić kartki, a nawet jeśli to zabrakło mi czasu.
Ostatnio nic mi się nie udaje, że tak powiem - mam artystycznego doła. :D

Cóż, niedługo Dzień Matki i mam nadzieję, że tym razem uda mi się stworzyć coś
co spodoba się mojej Mamie i będzie się jednocześnie nadawało do publikacji.
Co się ostatnio rzadko zdarza. No nic, regeneruję siły próbując swoich sił
w akwarelach. 

(Fajnie po trzech miesiącach się kapnąć, że ma się farby AKRYLOWE, a nie AKWARELOWE xd)

Inspirowałam się pracą Yennineii (którą można znaleźć na Facebooku) - genialna dziewczyna z cudownym talentem!

Moja pierwsza praca z farbami na poważnie. Myślałam, że to akwarelki, ale guzik prawda. Cóż, malowało się dość dziwnie, ale myślałam, że taka właśnie jest specyfika akwareli... XD

Haha! Tutaj wyraziłam swoją radość z powodu długo wyczekiwanego założenia aparatu ortodontycznego! Niektórzy tego nie rozumieją, ale gdybyście zobaczyli moje zębatki to uległoby to zmianie... :D


Cóż... To ostatnie namalowałam dzisiaj i efekt mnie nie zadowala.
Ale poćwiczę jeszcze i chyba namaluję mojej mamie kilka takich kwiatów na Dzień Matki.
Nasza pusta ściana w kuchni straszy już od długiego czasu.

Mam nadzieję, że o mnie nie zapomnieliście, bo ja ciągle o Was pamiętam!
:**

wtorek, 28 stycznia 2014

Wschodnie klimaty. Wracamy do przeszłości.


Dzień dobry!

Dzisiejsze dzieło... na pewno nieco inne niż zwykle. Nikt jeszcze mnie nie prosił
o motyw feudalnej Japonii. W dodatku miała się tam znaleźć dedykacja biblijna...
Niezła mieszanka, co? :)

W każdym razie starałam się jak mogłam, żeby to wszystko połączyć.
Zdaję sobie sprawę, że nikt na widok mojej kartki nie pomyśli: "O, motyw feudalnej Japonii!",
ale przynajmniej drzewko jako tako oddaje klimat.

A zresztą... Oceńcie sami :)


Nad wyborem tekstu nie musiałam się długo zastanawiać - to jeden z moich ulubionych! Myślę, że jest idealny na dedykację!


Drzewko namalowałam przy użyciu pineski i pędzelka. To była najprzyjemniejsza część roboty!

Muszę dodać, że po zrobieniu kartki uznałam, że rozprowadzę brokat dookoła tekstu... Wierzcie mi, że to wygląda świetnie :) Brokat jest w takiej tubce i ma konsystencję żelu, który po wyschnięciu zostawia bardzo ładny szlaczek brokatu. Wielką zaletą jest to, że się nie sypie...

Jeśli chodzi o tę... altanę, to wycinałam ją specjalnym nożykiem. Nie korzystałam z żadnego szablonu... bo żadnego nie było! Oby prezent się podobał :D


środa, 14 sierpnia 2013

Babeczkowy obrazek do babeczkowej ramki.

Dzień dobry!

Babeczkowa faza trwa w najlepsze!
Nareszcie skorzystałam z moich nowo nabytych kartek!
Wszystko dzięki ramce! Kupiłam ją na jarmarku dominikańskim
w Gdańsku. Chciałam kupić jeszcze pocztówkę, ale przez większość czasu
szukałam z Pipisią naszego przystanku. Nawet nie wiecie jaką radość
poczułam, gdy ujrzałam ulicę 3 maja... :)




 Dodaję efekt w dwóch wariantach, bo jest już ciemno, a lampka fałszuje barwy.

Na tym zdjęciu widnieją moje narzędzia. Ozdobne kartki i serduszkowy dziurkacz!
Wycięłam tym dziurkaczem kilka serduszek z kartek - prawdę mówiąc myślałam,
że będą większe.





Tak może w ramach ciekawostki pochwalę się, że w końcu zrobiłam porządek z tablicą korkową. Denerwowała mnie od momentu, gdy zrobiło się na niej tłoczno. W dodatku lampka zasłaniała większość tego co się tam znajdowało, więc musiałam ją przemeblować.



No comment. :D
I jak podoba się Wam moja ramka? 
Opinii o tablicy nie wymagam. :)