Google +             Facebook            Instagram             Instagram       

sobota, 4 lutego 2017

Japonia zimą...

Dzień dobry!

Mam nadzieję, że zima powoli się kończy, bo dosyć mam już tych mrozów. Z okazji nieoficjalnego pożegnania z zimą, kartka właśnie w takich tonach. Jest to oczywiście kartka na zamówienie, która miała mieć coś w sobie z zimy i Japonii. Odkryłam w Biedronce tatuaże na skórę i powiem Wam, że to jest świetny patent do kartek! No i oczywiście brokatowy lakier do paznokci też się przydał.
A oto efekt:







Oj dużo wycinania... Mam nadzieję, że się opłaciło :)

czwartek, 5 stycznia 2017

Nowa pasja! Quilling!

Dzień dobry!

Dostałam w prezencie od mamy zestaw do quillingu i już miałam zajęcie na cały okres wolnego. Ale zanim przejdę do moich pierwszych prac, warto napisać czym w ogóle jest ta sztuka. Oto co mówi Ciocia Wiki:


Jak to mam  w swoim zwyczaju - do wszystkiego muszę dojść sama. Robiłam tak ze scrappbookingiem, akwarelami, kaligrafią i myślałam, że tu też mi się uda. Moje pierwsze nawijki rwały się i przekrzywiały. Ta sztuka wymaga chociaż przejrzenia jakichś tutoriali. I polecam na start mandale. Ja co prawda najpierw porwałam się na zrobienie kwiatka, ale potem stwierdziłam, że mandale są prostsze i łatwo je komponować, nawet na poziomie amatora... :)  





Fajne jest to, że to nie jest drogie hobby. Mój zestaw dla początkujących kosztował tylko 20zł. Mówię oczywiście o zamawianiu z internetu. W Empikach paski jednokolorowe kosztują 8-9zł, sam nawijak 7zł, aż boję się pomyśleć ile może kosztować klej! Więc nie bójcie się kupować przez Allegro. Jest to tanie, ale czasochłonne. Naprawdę! Kwiatka robiłam do 1 w nocy, a myślałam, że jest 21... :) Chociaż może dlatego, że to pierwsza praca... Tak czy siak - polecam quilling! :)