Google +             Facebook            Instagram             Instagram       
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 stycznia 2018

Zatopione cuda...

Dzień dobry!

Przepraszam za moją nieobecność, chociaż działo się nie mało.
Dzisiaj podzielę się z Wami moją przygodą z żywicą. Stwierdziłam, że muszę spróbować, bo nie da mi to spokoju. Zaczęłam kilka tygodni temu. Jest wiele poradników w jaki sposób się za to zabrać, więc nie będę się jakoś szczegółowo rozwodzić, ale powiem Wam co jest niezbędne:
- silikon formierski (np. z allegro);
- żywica epoksydowa (też z allegro, ale są różne rodzaje, ja mam akurat taką);
- szklane/plastikowe kaboszony (kupuję w sklepie stacjonarnym, ale można też zamówić)
- barwniki do żywicy (allegro);
- ozdoby do łańcuszków lub bransoletek;
- łańcuszki, kółeczka, zawieszki;
- bazy do kaboszonów (kupuję również stacjonarnie).

Jeżeli chodzi o formę do odlewów to poszłam trochę trudniejszą drogą, ponieważ najpierw kupiłam kilka rodzajów kaboszonów i zrobiłam formę z nich w silikonie. Musiałam prawie 2 tygodnie czekać aż w zupełności wyschnie, nie wiem czemu tak długo. 

Można iść łatwiejszą drogą i kupić gotowe formy w różnych kształtach, które są dostępne w ogromnej ilości na aliexpress. 


Do podstawowej warstwy żywicy sypię odrobinę brokatu, żeby nie było nudno, ale bez niego też wygląda dobrze. 
A oto pierwsze moje "zatopione cuda". Chciałam zrobić kilka ozdób w stylu galaxy, ale to nie jest takie proste! 








Oczywiście to wcale nie są wszystkie "cuda". Powiedzmy, że te najmniej szpetne... :) Miałam kilka podejść z których zupełnie nie byłam zadowolona, ale trening czyni mistrza. Jak bardziej się rozkręcę to pomyślę o sprzedaży, a teraz... Lecę do sklepu bo nowe bazy! :) 

Pozdrawiam!

środa, 12 lipca 2017

Wyższa szkoła kaligrafii - waterbrush/brushpen

Dzień dobry!

Kupiłam sobie ostatnio brushpeny z Ecoline (nie wiem jak to się tłumaczy, ale będę odmieniać po polsku). Waterbrusha już mam od jakiegoś roku. A różnią się tym, że waterbrushy mają pojemniczek na wodę lub farbę, a brushpeny mają już farbę w środku. Żałuję, że zetknęłam się z nimi dopiero teraz. Opanowywanie czcionek na tych mazakach jest o wiele łatwiejsze, ich pędzelki są bardziej stabilne, a waterbrush jest tak delikatny i czuły, że trudno nad nim zapanować. Może dlatego się zniechęciłam, bo pisanie szło mi mizernie.

Mam je od wczoraj, ale już wiem, że to bardzo trudna sztuka. Zresztą wiedziałam to już na początku przygody z waterbrushem. Na filmikach (zwłaszcza na instagramie) wygląda to bardzo płynnie, ale ile to musiało kosztować wysiłku i czasu... Ale jak chcecie zacząć się w to bawić to polecam zacząć od mazaków. Te moje kosztowały 7zł, więc całkiem znośnie. Waterbrush kosztował o wiele więcej, koło 20zł. Poniżej pierwsze próby opanowania tej sztuki... :) 

Nie wiem czemu, ale to zdanie zawsze samo ciśnie mi się na kartkę :)


Nawet zrobienie takiego ładnego tła jest trudne. Za każdym razem jest inny efekt i nie zawsze jest to ładne... :) I chyba potrzebuję białego mazaka, biały żelopis szybko znika.


wtorek, 27 czerwca 2017

Coś co warto mieć - breloczki z Tigera!

Dzień dobry!

Dzisiaj trochę z innej beczki. Postanowiłam podzielić się z Wami moimi pomysłami na breloczki diy, które można dostać obecnie w sklepach Flying Tiger. Myślę, że to jeden z najfajniejszych rzeczy, które kiedykolwiek kupiłam w Tigerze. W Szczecinie prawie od razu zniknęły, ale jest też opcja z przypinkami. Mimo wszystko ja wolę breloczki... :) Udało mi się kupić większą ilość w Gdańsku, więc radzę Wam od razu wziąć więcej, jeżeli chcecie też się w to pobawić. Dajcie znać co myślicie :) 








czwartek, 5 stycznia 2017

Nowa pasja! Quilling!

Dzień dobry!

Dostałam w prezencie od mamy zestaw do quillingu i już miałam zajęcie na cały okres wolnego. Ale zanim przejdę do moich pierwszych prac, warto napisać czym w ogóle jest ta sztuka. Oto co mówi Ciocia Wiki:


Jak to mam  w swoim zwyczaju - do wszystkiego muszę dojść sama. Robiłam tak ze scrappbookingiem, akwarelami, kaligrafią i myślałam, że tu też mi się uda. Moje pierwsze nawijki rwały się i przekrzywiały. Ta sztuka wymaga chociaż przejrzenia jakichś tutoriali. I polecam na start mandale. Ja co prawda najpierw porwałam się na zrobienie kwiatka, ale potem stwierdziłam, że mandale są prostsze i łatwo je komponować, nawet na poziomie amatora... :)  





Fajne jest to, że to nie jest drogie hobby. Mój zestaw dla początkujących kosztował tylko 20zł. Mówię oczywiście o zamawianiu z internetu. W Empikach paski jednokolorowe kosztują 8-9zł, sam nawijak 7zł, aż boję się pomyśleć ile może kosztować klej! Więc nie bójcie się kupować przez Allegro. Jest to tanie, ale czasochłonne. Naprawdę! Kwiatka robiłam do 1 w nocy, a myślałam, że jest 21... :) Chociaż może dlatego, że to pierwsza praca... Tak czy siak - polecam quilling! :) 

środa, 19 października 2016

Filcowe przypinki!

Dzień dobry!

Oby dla Wszystkich dobry! Dzisiaj prezentuję Wam dwie filcowe przypinki, na które moi przyjaciele swoje musieli poczekać. Wypróbowałam przy okazji nowe filce, które kupiłam (o dziwo) w Biedronce. Muszę przyznać, że zaskoczyły mnie swoją dobrą jakością i równie dobrą ceną. 

Robienie przypinek jest niezwykle relaksujące, ale też czasochłonne. Więc polecam to zajęcie na nudne i nieproduktywne wieczory. Przypinek nigdy nie robiłam, ale nie okazało się to wcale trudne. Chciałabym zobaczyć jak ją używają moi przyjaciele... :)

Niestety - czasami takie cudeńka lubią pójść swoją drogą i tak też się stało, kiedy wysłałam je w liście. Kręcą się teraz na jakichś pocztach i albo wrócą do mnie lub cudem trafią do adresata, albo zostaną już na zawsze tam, gdzie teraz są...

Chociaż na zdjęciu mogę się nimi nacieszyć... :)




wtorek, 13 września 2016

Arbuzowy piórnik :) Zabawa z filcem!

Dzień dobry!

Dzisiaj pokażę Wam mój piórnik, który kupiłam w Tigerze. To mój ulubiony sklep i bardzo żałuję, że nie ma go w Szczecinie. To sklep dla ludzi z wyobraźnią, którzy lubią tworzyć i bawić się estetyką. Jeżeli do takich należysz to musisz tam zajrzeć!

A oto efekty mojej pracy:







Wytłaczarka Dymo to dobra inwestycja! Wytłacza napis na samoprzylepnej tasiemce i znajduje miliony zastosowań! Do listów, prezentów, etykiet, ozdób... Świetna sprawa!



wtorek, 10 maja 2016

Album handmade! Zabawa w scrapbooking!

Dzień dobry!

Dzisiaj pokażę Wam pracę wyjątkową, która jest efektem rocznych starań. Ręcznie robiony album to dobry pomysł na prezent na każdą okazję, ale trzeba liczyć się z tym, że jest to czasochłonne, a materiały nie są tanie. Bazę do takiego albumu można zamówić przez internet i jest dość szeroki wybór jeżeli chodzi o ilość stron i rozmiar. Mi jeszcze kilka stron zostało, ale wykorzystam je niedługo, kiedy uzbieram więcej zdjęć. Dajcie znać co o tym myślicie! :)









niedziela, 31 stycznia 2016

Pocztowo-filcowe szaleństwo!

Dzień dobry!

Dawno nie było nowego posta, ale nie dlatego, że nic nie robię. Po pierwsze: sesja, po drugie: pocztówki! Pocztówkowa wymiana to moja nowa pasja, poświęcam jej ostatnio bardzo dużo  czasu. Mam konto na stronie Postcrossing i można tam wylosować kilka osób, którym wysyła się pocztówki (zajrzyj na mój profil)! Możecie być ze mnie dumni, bo promuję nasz kraj uroczymi pocztówkami z Postallove!



Ale nie chcę pisać tylko o tym! W związku z moim pocztowym szaleństwem, postanowiłam dla niektórych szczególnych mi osób wysłać coś więcej niż tylko pocztówkę! Już wcześniej zrobiłam coś podobnego, (możecie sprawdzić w TYM poście) więc czas na powtórkę!

Myślałam o jakimś zwierzątku, ale stwierdziłam, że chmurka jest bardziej oryginalna. (Zobacz kto na to wpadł po raz pierwszy). 



Wypychanie chmurki było najfajniesze! 



Druga filcowa praca była dla mnie nie lada wyzwaniem... Wiem, że adresat bardzo sobie ceni "polskie" klimaty, ale nie mogłam zrobić polskiej flagi, bo nie miałam czerwonego filcu. Wybrałam ten oto symbol. Na pewno każdy z Was wie co on oznacza... :) Co o nim myślicie?




Kartka i brelok - przygoda z filcem!

Dzień dobry!

Powracam po moim wyjeździe, a przede mną następne i następne! :D
Poznałam wielu fajnych ludzi, a teraz próbuję się jakoś ogarnąć w rzeczywistości.
Może dlatego też wzięłam się za tę pracę... :D
__________________________________________

Kolejna praca dla Natki!
Nie powinniście być zdziwieni... :D
Już jakiś czas temu zdobyłam filc i nareszcie nadarza się okazja,
aby z niego skorzystać!






Nie za trudne w wykonaniu, myślę, że niedługo spróbuję czegoś trudniejszego! :D

Moja pierwsza praca z filcu... NO COMMENT. Muszę zapamiętać, żeby na starcie nie porywać się od razu na głębokie wody... xd